Friday, April 12, 2013

Chleb w ciemno


Pieczenie w ciemno: na całym świecie, na wesoło, na czekoladowo.

Dziękujemy Annie Marii z bloga Kucharnia za przepis i super akcję i z niecierpliwością czekamy na kolejne. Fajnie jest mieć swój własny plan i rozkład jazdy, wiedzieć co wyjdzie nam z piekarnika.Fajnie też czasem oddać się w czyjeś dobre ręce. Zwłaszcza jeśli rezultatem jest takie cudo!

Czekoladowy chleb na dzień czekolady. Trochę spóźniony, ale jak to trafnie podsumował Tata: w dzień czekolady to się czekoladę je, a nie o niej pisze.


Friday, March 29, 2013

Szpinakowa zupa, na śnieg i na wiosnę.


Ostatni dzień przed świętami może być nerwowy. Może się okazać, że ktoś wyjadł w nocy cały kajmak.Że zamiast wiosny jest zima pełną parą. Że nagle skończyła się mąka. Że zakwas na żurek się zbuntował. Nie życzymy nikomu takich przygód, ale gdyby jednak - mamy proste rozwiązanie.W postaci zupy! Tak zielonej i wiosennej, że rozweseli każdego marudę, który nie wierzy w nadejście wiosny! Ma też podobno magiczne zdolności rozpuszczenia śniegu...Wesołych, słonecznych Świąt!



Monday, March 25, 2013

Wielkanoc 2013 - szynka wielkanocna

Na niemal wszystkich blogach królują już jaja, króliki, kurczaki i narzekania na zimę, która nie chce sobie pójść. Wy też macie już dość śniegu?



U nas zdania są podzielone, ale jednego jesteśmy zgodne: czas zacząć naszą serię wielkanocną - podówjną, bo Mama szykuje smakołyki w śnieżnej Polsce, ja w słonecznym Teksasie. Ponieważ, jak zwykle, Mama jest lepiej przygotowana (ja wciąż dojadam resztki świątecznego piernika!), zaczynamy z jej propozycją na świąteczny stół. Pamiętajcie, żeby zaczać szykować wszystko na kilka dni przed planowanym podaniem na stół!


Friday, March 8, 2013

W dniu naszego święta

Słodyczy i szybszej wiosny-
Dla wszystkich Czytelniczek!

Wegański burger, pyszny!



Czekając na idealnie zgrillowane pieczarki
Wegański burger budzi czasem kontrowersje albo zdziwienie albo jedno i drugie. A jeśli budzi zaciekawienie (bo przecież bezmięsny burgery są coraz bardziej popularne) to niestety często ich wykonanie pozostawia wiele do życzenia: smutne imitacje mięsa pełne konserwantów i z alarmującą ilością soli mieszkają w sekcji mrożonek, a sklepowe bułki coraz częściej zamiast kilku składników zawierają kilkanaście. 
Najlepsze wegańskie burgery, zrobione od zera w malutkiej kuchni są w Green Seed w Houston, ale z myślą o tych wszystkich, których nie mogę tam zabrać stworzyłam równie smaczną propozycję :)

Wednesday, February 13, 2013

Sałatka afrodyzjak



Walentynki to dziwny czas. Z każdej sklepowej witryny atakują nas czerwone serca i  białe pluszowe misie. Jedni uwielbiają, inni się krzywią. Mi się cieszy buzia na widok zwiększonej ilości ludzi z bukietami w dłoniach. I na myśl, że już 15 lutego czekają na mnie w sklepie przeceny czekolady!

Dla amatorów święta i romantycznych kolacji przygotowałyśmy dziś sałatkę afrodyzjak. Dla tych, którzy wolą zapomnieć o tym dniu (i o wszystkich innych zimowych dniach) przygotujemy jutro czekoladowe muffiny, które wprowadzają w stan absolutnej błogości i relaksu. A to przecież chodzi w (nie)świętowaniu, prawda?

Saturday, January 26, 2013

Detox, 1 tydzień

Powoli dobiega końca pierwszy tydzień detoksu. Było ciężko, było smacznie. Zapraszam na relację z pierwszego etapu!


Friday, January 11, 2013

Kokosowo-soczewicowa zupa i postanowienia noworoczne


Czy ktoś jeszcze ma problem z postanowieniami noworocznymi? Ja co roku wchodzę z nimi w zawiłą relację: uwielbiam listy, spisywanie planów, obmyślanie, marzenia, ale jednocześnie z dużym bólem przychodzi mi ich realizacja...;) zwłaszcza jeśli na liście króluje cel: jeść zdrowiej (kto tego chociaż raz w zyciu nie wpisał na listę postanowień?), a wokól wciąż pełno świątecznych pozostałości, które są pyszne, kuszące i niezupełnie zdrowe...

 

Monday, December 31, 2012

Dziękujemy!

Dziękujemy! 
Za towarzyszenie nam w naszych kulinarnych podróżach na talerzu, za dzielnie się z nami, za wspólny pyszny rok. 


Oby tych wspolnych pysznych lat było jak najwięcej! 
Każdej Czytelniczce i każdemu Czytelnikowi życzymy wszystkiego najsłodszego, od serca.

Kasia i Grazia, po dwóch stronach oceanu



Sunday, December 23, 2012

Pierogi dla spóźnialskich czyli dla mnie ;-)

Przepis dla spóźnialskich i nie jest to żadne złośliwe określenie- sama siebie własnoręcznie zapisuje do tego klubu! Być może spędziłam za dużo czasu na fejsbuku czytając o tym jak inne blogerki o blogerzy już mają wszystko przyszykowane...być może rozproszyła mnie pogoda: 26 stopni C sprzyja raczej jedzeniu lodów czekoladowych niż pieczeniu makowców...Co by to nie było zostałam z lepieniem pierogów na ostatnia chwilę. Jeśli jesteście ze mną- zapraszam na przepis!

Ciasto:
400 g mąki
125 ml letniej wody
Sól

Mąkę przesiewamy, dodajemy szczytem soli i wlewamy powoli wodę. Wyrabiamy ciasto aż stanie się lśniące i przestanie się lepić do rąk. Ciasto dzielimy na 3-4 części i przykrywamy ścierka, żeby nie wyschło. Na blacie podsypanym mąką rozwalkowujemy ciasto. Za pomocą foremki lub szklanki/kieliszka wycinam krążki, nakładany farsz i zlepiamy. Proste? Proste! Pierogi partiami wrzucamy do gotujacej się wody i gotujemy 2 minuty od momentu aż wypłyną na powierzchnię.

Farsz z kapustą i grzybami:
(Zdradliwie dobry, kończy się wyjadaniem z garnka!)

500g kiszonej kapusty
40-50g suszonych grzybów w plasterkach
300g cebuli
Masło
Sól
Pieprz

Grzyby pluczemy, moczymy w wodzie przez pól godziny, a następnie gotujemy 20-30 minut. Odcedzamy i drobno lepimy, wywarł przecedzamy i zachowujemy. Cebulę siekamy w kostkę i rumienimy na maśle. Dodajemy odciśniętą z płynu i poszatkową kapustę, grzyby i wywar z grzybów. Doprawiamy solą i pieprzem; dusimy 25 min na małym ogniu aż prawie cały płyn odparuje. Studzimy farsz, formujemy pierogi i zajadamy się jak tylko wypatrzymy pierwsza gwiazdkę!

Smacznego!