Ostatni dzień przed świętami może być nerwowy. Może się okazać, że ktoś wyjadł w nocy cały kajmak.Że zamiast wiosny jest zima pełną parą. Że nagle skończyła się mąka. Że zakwas na żurek się zbuntował. Nie życzymy nikomu takich przygód, ale gdyby jednak - mamy proste rozwiązanie.W postaci zupy! Tak zielonej i wiosennej, że rozweseli każdego marudę, który nie wierzy w nadejście wiosny! Ma też podobno magiczne zdolności rozpuszczenia śniegu...Wesołych, słonecznych Świąt!
Showing posts with label zupy. Show all posts
Showing posts with label zupy. Show all posts
Friday, March 29, 2013
Friday, January 11, 2013
Kokosowo-soczewicowa zupa i postanowienia noworoczne
Czy ktoś jeszcze ma problem z postanowieniami noworocznymi? Ja co roku wchodzę z nimi w zawiłą relację: uwielbiam listy, spisywanie planów, obmyślanie, marzenia, ale jednocześnie z dużym bólem przychodzi mi ich realizacja...;) zwłaszcza jeśli na liście króluje cel: jeść zdrowiej (kto tego chociaż raz w zyciu nie wpisał na listę postanowień?), a wokól wciąż pełno świątecznych pozostałości, które są pyszne, kuszące i niezupełnie zdrowe...
Tuesday, November 6, 2012
Zupa z buraków po dwóch stronach oceanu
Zupa z buraków.
Prosta i aromatyczna.
Tylko kilka składników - w Julianowie z przydomowego ogródka, w Houston z targu.
Dużo miłości w talerzu zupy.
Thursday, June 7, 2012
Bardzo surowa zupa pomidorowa
Witarianizm (‘raw foodism’) to dieta wykluczająca spożywanie jedzenia poddanego obróbce termicznej wyższej niż 41°C. Zwolennicy takiej diety przedstawiają szereg zalet, od oczyszczenia organizmu z toksyn po duchowe przebudzenie. Noella, która jakiś czas temu wystąpiła gościnnie u nas na blogu, od kilku miesięcy je wyłącznie surowe rzeczy. W tym czasie rzuciła szkołę i pracę i wyjechała do Peru, do wioski szamanów J
Ja jakiś czas temu zrobiłam tygodniowy witariański detoks (do którego opisu ciągle się zbieram). Do Peru niestety nie wyjechałam, ale poznałam kilka naprawdę fajnych przepisów na makaron z cukinii i pyszne surowe ciasto. I chociaż nie zamierzam przechodzić na witarianizm to nawet po mojej dość krótkiej tygodniowej przygodzie zostały mi trzy przyzwyczajenia.
Ja jakiś czas temu zrobiłam tygodniowy witariański detoks (do którego opisu ciągle się zbieram). Do Peru niestety nie wyjechałam, ale poznałam kilka naprawdę fajnych przepisów na makaron z cukinii i pyszne surowe ciasto. I chociaż nie zamierzam przechodzić na witarianizm to nawet po mojej dość krótkiej tygodniowej przygodzie zostały mi trzy przyzwyczajenia.
Tuesday, October 25, 2011
Zupa Dyniowa
Dynia i jesień. Nierozłączna para. Jak truskawki i letnie poranki. Barszcz i zimowe wieczory. Lubię odkrywać nowe smaki i połączenia, ale czasem warto też sięgnąć do klasyki.
Dyniowa zupa. Prosta, szybka,aromatyczna. Ze swojską marchewką i egzotycznym mlekiem kokosowym. Pasta curry rozgrzewa, a gałka muszkatołowa przypomina o powoli zbliżających się świątecznych wypiekach.
Wednesday, July 6, 2011
Barszcz ukraiński
Miał być chłodnik.
Z botwinki , jedzony w ogrodzie, z sorbetem z mango na deser.
Niestety pogoda pokrzyżowała nam plany – zamiast o sorbetach i chłodnikach marzyliśmy o czymś rozgrzewającym. Padło na barszcz ukraiński, kojarzący się z Gwiazdką i wracaniem zmarzniętym do domu pachnącego ciepłą zupą.
Teraz kojarzy się z deszczowym, pochmurnym lipcem ;-)
Teraz kojarzy się z deszczowym, pochmurnym lipcem ;-)
Monday, June 20, 2011
Saturday, October 30, 2010
Festiwal Dyni i Halloween

Dzisiaj z okazji (kończącego się) Festiwalu Dyniowego i (zbliżającego się) Halloween trzy pyszne dyniowe przepisy!
Wednesday, September 8, 2010
Zupa szparagowa
Thursday, August 19, 2010
Zrób sobie zupę.
Sunday, August 15, 2010
Zupa z trupa
Dzieciństwo to zupy.
Te niedobre - mleczne z kożuchami w przedszkolu, krupnik na zielonej szkole - i te najsmaczniejsze, domowe - pomidorowa, pieczarkowa, ogórkowa, z serduszkiem zrobionym ze śmietany.
W Stanach zupy mają trochę inny charakter. Zupa to krem. Gęsta.
Jeśli rosół to tylko chiński, a i tak raczej z torebki.
Dużo jest z torebki, z puszki, z kostki.
Wiadomo, prościej i szybciej.
Wydaje się taniej.
Mało kto czyta etykietki i listy składników, zwłaszcza, że te składniki na torebkach, puszkach i kostkach są długie i składają się z samych trudnych wyrazów.
Glutaminian sodu. A w zasadzie wystarczyłoby napisać sól, cukier, tłuszcz i chemia ;)

Te niedobre - mleczne z kożuchami w przedszkolu, krupnik na zielonej szkole - i te najsmaczniejsze, domowe - pomidorowa, pieczarkowa, ogórkowa, z serduszkiem zrobionym ze śmietany.
W Stanach zupy mają trochę inny charakter. Zupa to krem. Gęsta.
Jeśli rosół to tylko chiński, a i tak raczej z torebki.
Dużo jest z torebki, z puszki, z kostki.
Wiadomo, prościej i szybciej.
Wydaje się taniej.
Mało kto czyta etykietki i listy składników, zwłaszcza, że te składniki na torebkach, puszkach i kostkach są długie i składają się z samych trudnych wyrazów.
Glutaminian sodu. A w zasadzie wystarczyłoby napisać sól, cukier, tłuszcz i chemia ;)

Subscribe to:
Posts (Atom)






