Showing posts with label mięsa. Show all posts
Showing posts with label mięsa. Show all posts

Monday, March 25, 2013

Wielkanoc 2013 - szynka wielkanocna

Na niemal wszystkich blogach królują już jaja, króliki, kurczaki i narzekania na zimę, która nie chce sobie pójść. Wy też macie już dość śniegu?



U nas zdania są podzielone, ale jednego jesteśmy zgodne: czas zacząć naszą serię wielkanocną - podówjną, bo Mama szykuje smakołyki w śnieżnej Polsce, ja w słonecznym Teksasie. Ponieważ, jak zwykle, Mama jest lepiej przygotowana (ja wciąż dojadam resztki świątecznego piernika!), zaczynamy z jej propozycją na świąteczny stół. Pamiętajcie, żeby zaczać szykować wszystko na kilka dni przed planowanym podaniem na stół!


Thursday, June 10, 2010

Rostbef i pieczone pomidorki



Rostbef po angielsku


przepis pochodzi z "Kuchni pysznej jak nigdy dotąd" (wyd. Panteon)


1,2 kg rostbefu bez kości
1/2 łyżeczki swieżo zmielonego pieprzu
1 łyżka sosu worcester
2 łyżki wytrawnego sherry
1/2 łyżeczki ziaren zielonego pieprzu
4 łyżki oleju
1 łyżeczka soli



Olej mieszamy z sosem worcester i sherry. Dodajemy pieprz mielony i (rozgnieciony) pieprz zielony.

Umyte i wysuszone mięso nacieramy mieszanką pieprzową. Wkładamy do miski i marynujemy pod przykryciem około 30 minut. W czasie marynowania obracamy mięso kilka razy.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 250 C. Ruszt smarujemy olejem, blachę na tłuszcz spłukujemy wodą. Rostbef szuszymy i nacieramy solą. Układamy na ruszcie i umieszczamy na najniższym poziomie piekarnika. Pod spód wsuwamy blachę na tłuszcz.

Pieczemy przez 25 minut. Po tym czasie redukujemy temperaturę pieczenia do 200 C i pieczemy dalsze 15 minut.

Upieczony rostbef układamy na ogrzanym połmisku i wstawiamy na 10 minut do wylączonego piekarnika - dzięki temu sok rozejdzie się równomiernie we włóknach mięsa.



Serwujemy jako:

-danie obiadowe z brokułami z wody posypanymi płatkami migdałów uprażonymi na maśle oraz z pieczonymi pomidorami (przepis poniżej)

-przystawkę, na zimno, z rukolą i pesto z pomidorow

-wedlinę na kanapki.



Pieczone pomidorki



pomidorki cherry (z dachu)
oliwa z oliwek
drobno posiekany ząbek czosnku
tymianek, oregano
sól, pieprz




Pomidorki przekrojone na połówki układamy w naczyniu żaroodpornym - przekrojoną częścią do góry. Polewamy oliwą. Posypujemy tymiankiem, oregano, posiekanym czosnkiem, solą i pieprzem.




Zapiekamy w piekarniku w temperaturze 150 C, około godziny.


Sunday, May 16, 2010

Kurczak w porach i tymianku oraz czekoladowe serce

Podobno nie samymi słodyczami człowiek żyje, a szkoda.




Dziś pierwszy wpis rozdzielony Atlantykiem. Mama w Polsce szykuje obiad i tęskni za upałem, ja w Teksasie testuję nową foremkę na czekoladki i nie mogę się doczekać zimy.


Przepis na pieczone piersi kurczaka pochodzi z książki Jamiego Olivera "Gotuj z Olivierem".

Do Jamiego mam sentyment. Jego proste i bezpretensjonalne "Lubię gotować" dostałam od mamy "na drogę" kiedy dwa lata temu przeprowadzałam się za ocean. Moja pierwsza osobista książka kucharska. Mój pierwsza wyprowadzka z domu. Moja pierwsza kuchnia (i pierwsze kulinarne katastrofy). Dwa lata temu, kiedy nie przypuszczałam, że w kuchni potrafię zrobić coś więcej niż herbatę.

Teraz kolekcja moich książek kucharskich systematycznie się powiększa. Jamiego nadal lubię. Wracam często do jego książki i oglądam "Food Revolution", gdzie dzielnie walczy z niewiedzą, niechęcią i biurokracją w celu poprawienia jakości jedzenia w amerykańskich szkołach (akcja pilnie potrzebna, choć niełatwa). Wracam często do jego książki i już z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że tak, lubię gotować :)


Pieczone piersi kurczaka zawinięte w plastry surowego wędzonego boczku lub pancetty, z porami i tymiankiem




piersi kurczaka
por
świeże liście tymianku
oliwa z oliwek
1/2 kieliszka białego wina



Piekarnik rozgrzewamy do 200st C.

Piersi kurczaka* bez skóry owijamy 6 lub 7 plastrami boczku.

Pora dokładnie myjemy i czyścimy z piasku. Przycinamy zielone częsci i siekamy na cieniutkie plastry.

Pocięte pory mieszamy zlistkami oberwanymi z kilku gałązek świeżego tymianku. Dodajemy kilka łyżek oliwy i 1/2 kieliszka bialego wina, a następnie przekładamy do żaroodpornego naczynia (lub aluminiowej blaszki jeśli brakuje nam ochotnika do zmywania po kolacji). Na pory kładziemy piersi kurczaka zawinięte w boczek, który wzbogaci smak i dodatkowo uchroni mięso przed wysuszeniem.



Zawartość foremki polewamy delikatnie oliwą, dodajemy kilka galązek swieżego tymianku i wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy 25-35 minut, w zależności od wielkości kurczaka.

*ja kupuję tylko te z wolnego wybiegu, bez antybiotyków i hormonów



Smacznego!

A na deser: czekoladowe serduszka i potrójnie czekoladowe lody.